wsparcie unijne – nie takie straszne

Od września 2008 roku, kiedy to miał miejsce pierwszy nabór w ramach działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka trochę czasu minęło. PARP raz zmienił dość radykalnie dokumentację, z każdym kolejnym naborem zaostrzane są wymagania odnośnie projektów. A mimo wszystko nie cichną słowa krytyki.

W lipcu i wrześniu 2009 Antyweb pisał o „absurdalnych” projektach realizowanych w ramach wsparcia. Od jakiegoś czasu istnieje też blog USPRO opisujący perypetie Beneficjenta oraz pojawił się artykuł na witrynie Biznesplany.Biz. Niestety we wszystkich tych miejscach można przeczytać więcej krytyki i narzekania, niż pochwały dla rodzaju wsparcia.

Sam czasem czytając dokumentację rwę sobie włosy z głowy próbując wejść w tok myślenia urzędnika. Jednak zaraz po tym przypominam sobie, że przecież tysiące przedsiębiorców „jakimś cudem” korzysta z dotacji i lepiej lub gorzej, ale sobie radzą. Czy jest sens podważania sensowności takich zastrzyków gotówki? Czy jest sens opisywać jakość projektów, których nie znamy pełnej dokumentacji?
Każdy projekt, każdy wniosek – jeśli tylko jest napisany zgodnie z zaleceniami dokumentacji konkursowej – ma szansę przekształcić się umowę o dofinansowanie. W każdym projekcie zapisane są wskaźniki i wyliczenia przedsiębiorcy odnośnie osiąganych wyników. A to, że czasem bywają „od czapy” – cóż. W Polsce biznes bardzo dobrze opanował radzenie sobie w trudnych sytuacjach. E-projekty mają jedno z największych poziomów wsparcia spośród działań ramowych. I jeszcze notoryczne narzekanie.

Pieniądze z działania 8.1 praktycznie leżą na ulicy (więcej również na blogu e-startup.pl). Wystarczy się schylić i je podnieść, a następnie zacząć wydawać. Nikt nie napisał, że młody, elektroniczny biznes nie odbije się od urzędniczej ściany formalności. Trzeba zacisnąć zęby i robić swoje.

Od dłuższego czasu pomagam w pozyskiwaniu, realizowaniu i rozliczaniu dotacji – nie narzekam. Jeśli z urzędnikami umie się rozmawiać, to i zaczyna być to przyjemnością, a nie strasznym obowiązkiem oraz męczarnią.

podziel się ze znajomymi

2 comments for “wsparcie unijne – nie takie straszne

  1. varelsee
    poniedziałek, 28 Grudzień, 2009 at 11:45

    No właśnie.

    „W każdym projekcie zapisane są wskaźniki i wyliczenia przedsiębiorcy odnośnie osiąganych wyników.”

    Przedsiębiorca ma utrzymać, co napisał.
    Tylko ze strony rozdzielających zasady zmieniają się co chwila. A czas poświęcony ich śledzenie nie pozwala wygenerować ŻADNEJ wartości. Bo przecież i tak zaraz się zmienią.

    O to m.in. chodzi w ogólnych narzekaniach.
    Pozdr
    V.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *