troll na blogu

Najwyższa pora zakończyć wakacje (niepisania) na blogu. Zacznę jednak od lżejszego tematu. Jakiś czas temu (4 września 2008r.) ktoś dodał komentarz do wpisu blogi zapomniane. Komentarz się nie pojawił, ponieważ mam włączoną opcję akceptacji. Do tej pory wszystkie – również krytyczne – akceptowałem. Ale nie ten – doszedłem do wniosku, że warto o nim napisać osobny wpis.

Szkoda, że autor tego komentarza nie pozostawił na siebie namiarów, a jedynie wpisał (fałszywy) adres mail wykorzystując wymyślony (do tego bezczelnie w domenie bloga). Oto wpis:

nie wiem po co te wasze blogi a wlasciwie blogaski
przeciez nie da sie czytac tych wypocin, tematy na sile, bo ktos o czyms napisal to i ja napisze , jakies przemyslania teksty klepane na sile do tego rejestracja we wszystkich nowych serisach typu flaker czy inne dziadostwa dla maloletnich blogowiczek, co zjadlem na sniadanie , co robie, jakiego koloru byl moj stolec. po co to komu ? niepotrzebna strata czasu i zasmiecanie netu , mozna zyc bez tego. napewno nie zatrudnie osoby ktora spedza czas w serwisach typu co dzis jadlem czy podobnych, zachowujecie sie jak nastoletnie blogaski, po prostu wielki LOL

Mogę powiedzieć tylko jedno. Niejaki MAVV zwany dalej TROLLem popisał się własnym ograniczeniem postrzegania świata. Komentować tego nie będę, bo pozycjonuję swoją osobę kilka stopni wyżej od jakiegoś tchórza, który nawet prawdziwego maila, czy nazwiska podać nie potrafi.

podziel się ze znajomymi

5 comments for “troll na blogu

  1. piątek, 12 Wrzesień, 2008 at 7:42

    Zauważ że przynajmniej sam siebie dobrze podsumował na końcu:
    po prostu wielki LOL

    ;)

  2. piątek, 12 Wrzesień, 2008 at 9:43

    no chciał mieć ludek swoje pięć minut, to i ma. chyba nie spodziewał się dedykowanego wpisu:) kto jeszcze ma jakieś takie kwiatki u siebie?:)

  3. sobota, 13 Wrzesień, 2008 at 22:38

    Troszkę ten anonim jednak ma racji.

    O ile blogowanie oczywiście ma sens i bywa niezwykle interesujące, to jak czytam mikroblogi (blip) to jest to często jałowe gadanie o bzdurach.

    Blog – duże problemy, mikroblog-pierdółki.

  4. czwartek, 18 Wrzesień, 2008 at 12:39

    A mi się zdaje, że kolega czytał mini blogi. I rzeczywiście jest tam dużo śmieci, typu „Dziś zjadłem dwie kanapki z szynką i się nie najadłem”. To rzeczywiście jest zaśmiecanie internetu. Natomiast niektóre blogi (czyli typowe – oparte na WordPress – ie) zawierają naprawdę ciekawe treści, informacje które mogą (przynajmniej mi) się przydać. A jeśli chodzi o wpis cytowany, to uważam, że jest nie poprawny stylistycznie napisany oraz znajomy mi z mini blogów…

  5. void_tec
    czwartek, 30 Październik, 2008 at 0:15

    hmm, a mnie sie zdaje ze ubodlo Cie to co koles napisal, bo czesc Twoich wpisow przypomina faktycznie blogaski nastolatek..
    no, scisnij poslady i spojrz obiektywnie czy jest sens pisac wszystko co slina na jezyk przyniesie, bo zle wpisy odstraszaja od czytania dobrych.. a pare interesujacych tu tez jest
    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *