po 69 auli polskiej

Ostatnio na Aulę chodzę sporadycznie. Albo gdy jest coś bardzo ciekawego, albo żeby sprawdzić co się zmieniło lub ile jeszcze znajomych osób na nią uczęszcza. Stare towarzystwo systematycznie się wykrusza (część pewnie pojawia się tak jak ja – czasami), ale to chyba nie tak źle. Świeża krew, nowe twarze i pomysły to największa wartość takich spotkań, więc nie ma co narzekać.

Tak i było z 69 spotkaniem z serii Aula Polska. Tematy różne, więc zwykle każdy znajdzie coś dla siebie. Networking robić można, gdyż spotkanie niezmiennie cieszy się powodzeniem.

Jeśli jeszcze nie byłeś/-aś, to zdecydowanie polecam – uczęszczającym nie ma co – wiedzą, że warto:)

Kilka zdjęć (z ostatniego rzędu):

podziel się ze znajomymi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *