otwarte24 kontra konkurencja

W lipcu br. pisałem o uruchomionej platformie sklepów internetowych otwarte24. Jeszcze wtedy osoby zajmujące się obsługą portalu odpowiadały na maile – w chwili obecnej chyba już zaprzestały. Wysłałem kilka zapytań, które administratorzy całkowicie zignorowali.
A co się zmieniło od tamtego czasu?
– nic, funkcjonalność jest cały czas taka sama,
– o „obiecanym” blogu śladu nie ma (czyżby brak czasu ekipy o2.pl?),
– cały czas jest bałagan w liście sklepów,
– raz na jakiś czas się zmieni któreś logo ze sklepów polecanych.

Tymczasem rynek darmowych (i nisko płatnych) platform ecommerce powoli i w bólach, ale rośnie. Niektóre podmioty systematycznie zwiększają swój zasięg, inne zaś próbują czegokolwiek, byleby się utrzymać. Pozwoliłem sobie (przy okazji moich niespełnionych nadziei związanych z produktem grupy o2.pl) na małe zestawienie tego typu usług. Prawdopodobnie już w chwili publikacji może być lekko nieaktualne (choćby na dynamikę indeksowania stron w google) – jednak przybliży zainteresowanym tematykę.

Całość podzieliłem na trzy grupy: platformy darmowe, platformy nisko płatne oraz darmowe oprogramowanie sklepów internetowych. Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą (albo zamierzasz) związaną z handlem internetowym, to na pewno któreś z rozwiązań Cię zainteresuje. Celowo pomijam systemy aukcyjne, które mógłbym zaliczyć do platform nisko płatnych – choćby sklepy na allegro.pl. Dodam również, że skupiłem się na pierwszych kilku stronach wyników wyszukiwań google, stąd jest cień szansy, że pominąłem jakiś „rodzynek” godny uwagi.

Systemy darmowe.
W tym sektorze nie ma zbyt wielkiej konkurencji. Najpopularniejszymi (oprócz wspomnianego już otwarte24.pl) jest: bazarek.pl, moldo.pl i sklepna5.pl. Wszystkie oferują dość szeroki wachlarz dostępnych opcji. Część z nich bezpłatna jest tylko przez jakiś czas (np. 2 miesiące na bazarku), albo każą sobie płacić za podpięcie własnej domeny czy też integrowanie z porównywarkami cen. Jeśli chodzi o wrażenia estetyczne, to wg mnie najlepiej wypadają: otwarte24 (o2.pl pewnie całkiem sporą sumę przeznaczyło na uruchomienie tego produktu) oraz bazarek.pl (konsekwentnie rozwijany – o czym pisał AntyWeb – również poprzez wymóg potwierdzania rejestracji dokumentami „firmowymi”.
Założenie we wspomnianych platformach swojego sklepu jest ciekawą alternatywą lub szansą na zwiększenie wolumenu sprzedaży dla osób rozpoczynających działalność handlową. Także jako uzupełnienie oferty np.: do sprzedaży prowadzonej na allegro.

Systemy „nisko płatne”.
W tej części jest możliwość rozpisania się nad bardzo szeroką ofertą na rynku. Wiele poważnych firm zwęszyło interes w udostępnianiu platform do prowadzenia e-biznesu. Ceny kształtują się od 100-150zł rocznie, do nawet 200-300zł miesięcznie. Oczywiście jest to zależne od jakości oferty, ilości udostępnionych funkcji, ilości „sprzedawanych” produktów czy też ilości użytkowników odwiedzających sklep. Warto tutaj wspomnieć o ofercie home.pl, iStore.pl, sklepy24h.pl, 3shop.pl i abc24.pl. Dwie pierwsze opcje sprawiają wrażenie najbardziej profesjonalnych i rozbudowanych. Posiadają pełen pakiet wsparcia serwisantów, programistów, grafików i administratorów, oraz usług dodatkowych (czym bardziej wyszukane, tym droższe). Następnie abc24, które pamiętam, że jest w sieci od zawsze – świadczy o tym ponad 80mln odwiedzin, 120tyś. zamówień i prawie 0,5mln produktów w zrzeszonych sklepach. Sklepy24h i 3shop sprawiają wrażenie lekko niedopracowanych i pogubionych. Miałem niepewne wrażenie czy to jeden sklep, czy jakieś pasaże.
Na pewno jest to ciekawa alternatywa do uruchamiania własnej profesjonalnej platformy handlowej, która zwykle kosztuje równowartość utrzymania przez 2-3 lata sklepu na w/w systemach nisko płatnych.

Systemy darmowego oprogramowania.
Teoretycznie te platformy wydają się być najtańszymi. Darmowe oprogramowanie, wiele różnych dodatków, łatek, wsparcie tysięcy ludzi na całym świecie, „skórki”. Jest jednak kilka „ale”. Niestety potrzebny jest własny hosting, większe umiejętności związane z programowaniem, etc., zdolności graficzne i doświadczenie w konfigurowaniu takich systemów. Wdrożenie, utrzymanie i aktualizacja już nie są takie proste i nieskomplikowane. Ja osobiście wolałbym poświęcić ten czas na pracę i zarabianie pieniędzy, a nie „bawienie się” w ustawienia i dopieszczanie takiego sklepu.
Z bardziej popularnych przedstawicieli takiego oprogramowania mogę wymienić oscommerce, magento, zencart, joomla+virtuemart, opensolution quick.card. Jak ktoś ma za dużo czasu, to polecam. W przeciwnym razie warto wrócić do początku wpisu i zastanowić się nad innym rozwiązaniem.

Celowo w całym wpisie pomijam serwisy handlowe pisane pod konkretne zamówienie klienta. Tutaj ceny i pole do popisu ogranicza jedynie wyobraźnia zamawiającego. Rynek usług i handlu internetowego z roku na rok rośnie. Pozostaje nam tylko się z tego cieszyć i starać popłynąć z nurtem rzeki.:)

podziel się ze znajomymi

1 comment for “otwarte24 kontra konkurencja

  1. poniedziałek, 17 Listopad, 2008 at 1:00

    Czy ktoś dysponuje danymi na temat rentowności takich sklepów? Może być na własnym przykładzie. Myślę, że to fajny sposób, żeby zacząć i pouczyć się jak prowadzić sklep, jak są pierwsze sukcesy – warto zainwestować i „iść na swoje”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *