ostatnie działania google

Google od wielu lat prowadzi strategię intensywnej ekspansji na kolejne rynki konsumenckie, ale również usługowe. Mając globalnie około 57% udziałów w sektorze wyszukiwarek i zatrudnienie przez 16 tyś. osób dysponuje niewyobrażalnym potencjałem przy produkcji i promowaniu narzędzi związanych z oprogramowaniem, szczególnie webowym.

W ciągu zaledwie kilku dni pojawiło się w sieci wiele informacji o nowych projektach, rozbudowywaniu już istniejących oraz błędach w tych od dłuższego czasu stabilnie działających. Nowym narzędziem (jeszcze w fazie testów) jest mechanizm zbliżony do tego z wykop.pl. Wyniki wyszukiwania będzie można oceniać, albo głosować poprzez kliknięcie na znaczki plus lub minus. Ciekawe jak wyszukiwarka będzie sprawdzać poziom głosów poszczególnych użytkowników – zapewne będzie to dość złożony algorytm. Przypuszczalnie najwyżej premiowany głos będzie należał do osób, których „wykopy” będą podbijane przez innych oceniających. Nadzieja w tym, że mimo ciekawych dodatków można będzie przełączyć system wyszukiwania w tryb standardowej pracy.
W międzyczasie intensywnie rozbudowywane są Dokumenty Google (notabene będące dalej w wersji BETA). Już teraz (po niedawnym udostępnieniu wersji offline) są bardzo silną konkurencją dla płatnego i drogiego pakietu Microsoft Office oraz bezpłatnego, ale obciążającego system OpenOffice. Nowa funkcjonalność dokumentów, to szablony. Pod adresem http://docs.google.com/templates dostępnych jest ponad trzysta różnego rodzaju szkieletów dokumentów tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych czy prezentacji. Chyba nikogo nie trzeba namawiać do korzystania z czegoś, za co na rynku trzeba płacić.
Będąc przy temacie edytorów ostatnio odkryto błąd w Kalendarzu Google, umożliwiający uzyskanie informacji prywatnych o użytkownikach korzystających z współdzielenia terminów. Nie byłoby problemu, gdyby nie to, że samemu wpisując adres email obcej osoby można odsłonić sobie jej dane (bez udziału osoby, której email się wpisuje). Więcej o lukach i trickach w kalendarzu można znaleźć na blogu Piotra Koniecznego.
Odnośnie ogromu wpływów korporacji może zaś świadczyć fakt, że tacy producenci jak Symbian bardzo uważnie przyglądają się konkurencji i wolą pokojową współpracę, niż walkę w postaci czystej konkurencji. Ponieważ Google jest w trakcie tworzenia platformy Android (sprzęt i usługi mobilne) wielu internautów, analityków i producentów z niecierpliwością (ci ostatni i lękiem) wyczekuje kolejnych doniesień o postępach prac.
Dla przysłowiowego Kowalskiego w całej tej gonitwie jest więcej pozytywów, niż negatywów. Póki Google czuje oddech konkurencji (niestety często słabej) na karku, „dotyk” ciekawskich, często przesadnie nazywanych hackerami, póty można się spodziewać więcej, szybciej, lepiej i taniej.

podziel się ze znajomymi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *