moje reklamacje – love story

orangepl.jpgTyle co pisałem o reklamacji kubka do Yerba Mate, a już mam okazję do kolejnych „pochwał” dla innej firmy. Tym razem jest to moloch, czyli Orange. Niestety jestem użytkownikiem usługi dostępu do internetu Orange BE (ten skrót BE chyba wiele tłumaczy). Ogólnie jest nieźle, w Warszawie połączenie 3,6Mbit to w większości czasu norma. Limit transferu na poziomie 4GB miesięcznie jest wartością co najmniej śmieszną, ale nie o tym chciałem pisać. Zanim przejdę do meritum muszę wspomnieć, że w grudniu 2007 składałem 3-krotnie reklamację na usługi, z czego tylko raz została zarejestrowana w systemie operatora. Dziwnym trafem obsłudze call center zapominało się zapisać wniosku – stwierdzam, że bezczelnie kłamali mówiąc, że przyjmują moje roszczenia. Kilka dni temu (styczeń 2008) ponownie dzwoniłem z chęcią zgłoszenia awarii. Okazało się, że w grudniu pani konsultantka nie dopisała mojego żądania rekompensaty za wadliwe działanie sieci. Po kilku telefonach udało mi się co nieco ustalić (każde połączenie 1zł+VAT – operator oczywiście każe sobie płacić za reklamacje składane do siebie). Internet działa. Pewnie przyjdzie mi czekać kilka tygodni na decyzję o jakimś bonusie dla mnie, za to że necik nie działał tak jak powinien.
Po raz kolejny zastanawiam się jak bardzo musi ewaluować cały polski rynek, żeby usługodawcy zaczęli się liczyć z klientem. Żeby przestali traktować jak zło konieczne zwykłego człowieka, który płacąc za coś wymaga niezbędnego minimum od sprzedającego.

podziel się ze znajomymi

2 comments for “moje reklamacje – love story

  1. sobota, 19 Styczeń, 2008 at 22:45

    W kwestii tego typu spraw polecam upierdliwość. Kilka telefonów dziennie do różnych osób – zazwyczaj mają petenta tak dosyć,że zrobią wszystko by działało…

  2. pawcio
    środa, 14 Styczeń, 2009 at 20:02

    Ludzie pomóżcie mi,co zrobić z tym piepsz…m inernetem w Orange. Byłem w salonie i chciałem zrezygnować,to zasłonili mi oczy jakimś tam paragrafem,że cytuję”akceptuje pan warunki odbioru internetu jakie posiada firma orange” Ale czy wogóle ktoś nam jako klientom uświadomił wogóle jak on chodzi. to ISTNE „””ZŁODZIEJSTWO”””. NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ. To jedno wielkie Gó..o ten ich Orange Free, i to jeszcze za 60zł. pozdro. POMÓŻCIE mail: pawelaga1007@wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *