mój pierwszy ROOH

30 listopada br. miałem okazję uczestniczyć jako mentor/konsultant (razem z Adamem Zajdzikiem i Anną Walkowską) w spotkaniu ROOH (Reaktor Open Office Hours) w ReaktorWarsaw. Inicjatywa bardzo zacna, spędziliśmy rewelacyjnie dwie godziny na gadaniu, gadaniu i gadaniu.

Reaktor Open Office Hours to inicjatywa ekipy Reaktora, w której startupy, ludzie z pomysłami, inwestorzy, etc mogą się umówić z wybranymi osobami (co tydzień inna „para” + moderator z Reaktora ma dyżur) na 30-minutowe rozmowy. Oczywiście, jeśli ten czas jest zbyt krótki, to istnieje możliwość wykupienia sobie dłuższego, dedykowanego spotkania.

Naszymi gośćmi byli Joanna Piotrowska z Yearbook, Kamil Rogiński z AmpliGate oraz Rafał Piekarski z ReThink. Rozmawialiśmy o najlepszych modelach sprzedażowych, potencjalnych klientach, miejscach, w które warto kierować swoją energię. Z mojej perspektywy spotkanie (mimo dużej ilości naszych krytycznych uwag i komentarzy) było bardzo kreatywne i każda z w/w osób otrzymała olbrzymią dawkę nowych opcji do przemyślenia.

Wnioski po ROOH?

Spotkania takie jak ROOH otwierają oczy. Pokazują różne perspektywy różnych osób. Nie tylko gościom, ale i osobom, które te spotkania prowadzą (mnie na pewno).

Prawie każdy, kto startuje z jakimkolwiek produktem na rynek powinien mocno zbadać potencjał, określić profil odbiorcy swojej usługi oraz oszacować realną ilość klientów, którzy mogą kupić oferowany „towar”.

Zdecydowanie korzystniejsze dla rozwoju projektu będzie skierowanie swojej energii na jeden, konkretny, potencjalnie najfajniejszy projekt. Startowanie ze swoją działalnością w kilku różnych kierunkach jednocześnie powoduje brak czasu na każdy z nich, a co za tym idzie zmniejszenie szans sukcesu w którymkolwiek.

Warto rozmawiać i dzielić się wiedzą. Nie mogę się doczekać kolejnego swojego „dyżuru”!

podziel się ze znajomymi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *