lubię poniedziałek vs nie lubię poniedziałku

„Lubię poniedziałek” – odkąd pamiętam tak mam. Większość ludzi cieszy się, że zbliża się weekend, że w piątek o 16-17 mogą się grzecznie spakować i wyjść z biura. Ja cieszę się w poniedziałek rano, że zaczyna się nowy tydzień, a wraz z nim nowe wyzwania.

żródło: http://www.sxc.hu/photo/245908

Dwa lata temu opisałem swoje obserwacje dotyczące rozkładu pracy w tygodniu roboczym. Niby prawdy oczywiste, aczkolwiek mogą być specyficzne dla określonych branż. Wtedy moja praca polegała w większym stopniu na sprzedaży. Obecnie sprzedaję już mniej, ale niewiele się zmieniło. Dalej lubię swoją pracę, dalej tydzień podobnie się rozkłada, aczkolwiek więcej projektów, to dostosowanie się harmonogramem do innych. Firmowe projekty realizuję w tygodniu, prywatne projekty i hobby wieczorami oraz w weekend.

Dlaczego „lubię poniedziałek”?

Jest wiele ponieważ: – zaczyna się nowy tydzień, a wraz z nim nowe wyzwania, – ludzie wracają z opowieściami o wydarzeniach, które ich spotkały (oczywiście w zespołach, które lubią ze sobą rozmawiać), – można fizycznie odpocząć – w moim przypadku weekendy dość często zorganizowane są bardzo aktywnie; to czas dla rodziny, przyjaciół i na realizowanie swoich hobby, – mam szczerą satysfakcję, gdy mogę jakiemuś malkontentowi przypomnieć, że z piątkiem dzieli go cały tydzień pracy (tak wiem, wredne to).

Lubię poniedziałek – czy to znaczy, że nie lubię piątku?

Nie. Piątek lubię tak samo jak poniedziałek. Jest to jeden z dni tygodnia – jak każdy inny. Nie rozumiem tylko (i nie podzielam) tej ekscytacji, że TO JUŻ PIĄTEK. Wystarczy wejść na dowolny portal – na każdym kroku ludzie nakręcani są milionem pomysłów na weekend. Jakiś dziwny fenomen dni wolnych – tak, jakby tydzień pracujący był największą karą i nie można było zorganizować sobie ciekawego popołudnia lub wieczoru.

Może warto polubić swoją rzeczywistość?

Właśnie dlatego napisałem niniejszego posta. Zamiast bzdurnie podniecać się zaczynającym weekendem może warto pomyśleć o tym jak dobrze spędzić tydzień? Poniżej przedstawiam kilka własnych sposobów na oswojenie się z nową rzeczywistością:

1) Pozbyłem się telewizji. Czasem, gdy odwiedzam rodziców, to obejrzę 1-2 programy. Po sieczce, jaką dostaję na „blokach reklamowych” mam dość telewizji przynajmniej na kilka tygodni.

2) Kupiłem kindle. Przestałem mieć wewnętrzną wymówkę, że znowu nie spakowałem do torby książki, którą mam ochotę przeczytać. Większość książek mam przy sobie. Czytam to, na co aktualnie mam ochotę.

3) Założyłem bloga kulinarnego. Mam tak, że jeśli poświęcam czas jakiemuś hobby (np gotowaniu), to lubię pokazywać jego wyniki. To samo jest z nauką kilku języków jednocześnie czy też nauką programowania arduino i elektroniką jako taką. Różnie bywa z późniejszymi aktualizacjami (a raczej ich brakiem), ale hobby pozostaje oraz czas, który na to poświęcam.

4) Zmieniłem większość „muszę” na „chcę” lub „lubię”. Zupełnie inaczej patrzy się na świat, gdy do większości obowiązków podchodzi się z pozytywnym nastawieniem.

5) Wszystkim powtarzam, że lubię poniedziałek, a krytykuję fanatycznych wyznawców piątku i maruderów narzekających na poniedziałek. Po co sobie samemu uprzykrzać życie i nastawiać się do niego negatywnie?

6) Więcej się uśmiecham, czytam ludzi szczęśliwych i czuję, że dzięki temu jest lepiej.

7) Staram się nie robić zakupów w markecie. Z powodzeniem można wykonać większość zakupów w internecie. Jest tanio, wygodnie, nie kupuje się oczami (przydaje się mimo wszystko listonic). Sklepy spożywcze online teraz walczą o rynek, więc często jest świeższy towar, niż w fizycznym sklepie. No i oszczędza się bardzo dużo czasu. Można go poświęcić rodzinie i/lub swoim zajęciom. Zdecydowanie warto.

Pewnie, że większość z powyższych porad, to rzeczy trywialne. Może i oczywiste. Ale czy każdy je stosuje? Czasem jest ciężko mnie samemu je utrzymać na odpowiednim poziomie. Jednak nie daję w chwilach słabości za wygraną, tylko cisnę jeszcze mocniej – później jest tylko fajnie!

podziel się ze znajomymi

5 comments for “lubię poniedziałek vs nie lubię poniedziałku

  1. czwartek, 25 Październik, 2012 at 22:19

    Słuszne uwagi, które warto stosowac w zyciu :)

  2. środa, 14 Listopad, 2012 at 18:15

    Dobra, przekonałeś mnie, że warto polubić i poniedziałki. :)

  3. PrzemyslawZyla
    środa, 14 Listopad, 2012 at 20:56

    bo poniedziałki są fajne!:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *