łańcuszki internetowe

Temat łańcuszków internetowych systematycznie przewija się przez wszelakiego rodzaju serwisy informacyjne. Miliony użytkowników codziennie spamują do siebie wysyłając wiadomości o nowych „super groźnych wirusach”, prośbach o pomoc dla biednych/chorych czy też newsach o super wygranych. Każdy, kto posiada przez co najmniej kilka miesięcy maila, komunikator lub nawet telefon komórkowy i używa go choćby w minimalnym stopniu musi się liczyć z tym osobliwymi danymi-śmieciami.
spam.jpgCelem rozsyłania łańcuszków może być próba wyłudzenia pieniędzy (prośby o datki), zrobienie komuś na złość (prośba o przygarnięcie zwierzaka i podanie nr telefonu osoby nielubianej) lub też po prostu zwykła nuda. Dobry sposób to rozesłanie takiej wiadomości do wszystkich, których mamy w kontaktach. Zawsze wśród nich znajdzie się kilka, kilkanaście osób, które pochwycą temat i puszczą dalej w świat. Skutkiem jest zmarnowany czas na odfiltrowywanie takich wiadomości, zapchane łącza internetowe, zniechęcenie do pomocy tym, którzy naprawdę potrzebują naszego wsparcia.
Istnieje również tzw. marketing wirusowy. Jest to specyficzny rodzaj łańcuszków mający na celu oprócz zalania sobą jak największej liczby odbiorców dostarczenie jakiejś informacji. Zwykle jest to logo, adres strony internetowej, uwypuklenie produktu przeznaczonego do sprzedaży. Oglądający podświadomie dostają informację, że dany produkt jest super, a gdy się weźmie pod uwagę miliony potencjalnych odbiorców przy zerowych nakładach finansowych, to już zaczyna robić się interesująco.
Kolejnym aspektem łańcuszków – właściwie tylko tych wysyłanych poprzez pocztę email – jest uzyskiwanie darmowej bazy danych adresów emailowych. Przeważnie email jest puszczany przez wyślij dalej – w każdej kopii dopisywane są kolejne adresy, co po kilkudziesięciu przesłaniach może stworzyć bazę nawet paru tysięcy maili.

Sam chciałbym, żeby kiedyś ludzie rozumieli co wokoło się dzieje. Potrafili odróżnić spam od wartościowej informacji i zmniejszyli ilość generowanego ruchu w sieci choćby o wszelakiego rodzaju łańcuszki. Nie lubię dostawać tego typu rzeczy i z dzikim uporem zwalczam takie działanie. Każdemu tłumaczę, kto tylko coś do mnie wysyła i zdecydowanie wyrażam swoje niezadowolenie – działa – nikt znajomy już nie odważy się do mnie wysłać wiadomości o kolejnym szczeniaku do przygarnięcia, albo wirusie instalowanym po dodaniu kogoś do kontaktów.

 

podziel się ze znajomymi

1 comment for “łańcuszki internetowe

  1. sobota, 19 Styczeń, 2008 at 22:33

    Wydaje mi się,ze łańcuszków w sieci jest o wiele mniej na korzyść różnego rodzaju niusleterów rozsyłanych przez portal na którym ma się skrzynkę oraz sklepy internetowe do których jest się zapisanym….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *