innowacja i konkurencyjność

Przez innowacje zwykle się rozumie takie zmiany w produktach i procesach produkcyjnych, które przyczyniają się do rozwoju. Jednostka oświetlenia w XIX wieku kosztowała wiele, wiele więcej niż teraz. Cała dyskusja, nawiasem mówiąc, o źródłach niekonwencjonalnych nie ma sensu, dopóki się nie policzy, ile one kosztują. A one są o wiele, wiele droższe niż paliwa konwencjonalne, na dodatek paliwa niekonwencjonalne są marginesem produkcji. Jeżeli zatem chcemy mieć postęp w dziedzinie paliw niekonwencjonalnych, to musimy mieć nowe technologie, których się nie wyciąga jak królika z kapelusza.

Na łamach ComputerWorld Polska pojawił się bardzo ciekawy artykuł pt.: „Nie ma innowacji bez konkurencyjności” w formie rozmowy z Leszkiem Balcerowiczem. Andrzej Gontarz i Sławomir Kosieliński poruszają w wywiadzie ważną dla mnie kwestię, czyli innowacyjności. W naszym kraju innowacyjność jest mylona dość często z czymś, co jeszcze nie istnieje (w przedsiębiorstwach), a przecież rozwinięcie technologii jest również innowacyjne. Produkcja, wdrożenie czy sposób świadczenia usługi w nowy sposób może być bardziej innowacyjna, niż coś zupełnie nowego na rynku. Kwestia podejścia.

podziel się ze znajomymi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *