dbaj o jakość obsługi klienta, czyli jak nie przeciągać z odpowiedzią na maila

W sieci kupuję regularnie. Raczej należę do grupy klientów lojalnych nawet, gdy ma to oznaczać wyższy rachunek. Cenię sobie przede wszystkim pewność obsługi, jakość realizacji zamówienia czy potencjalną możliwość załatwienia szybciej reklamacji. Niestety, bywa tak, że nietypowe zamówienia robię w nowych miejscach. Wtedy staram się sprawdzić opinie w sieci i gdy nie ma zdecydowanych głosów przeciw, to składam zamówienie.

Wymyśliłem sobie kiedyś (z racji zamiłowania do elektroniki) zakup pewnego scalaczka (czytaj: układ scalony). W ferworze zamówienia nie zauważyłem obudowy i po otrzymaniu paczki stwierdziłem potrzebę zakupu odpowiedniej podstawki. Podstawkę i sposób jej spajania z układem elektronicznym opisałem tutaj: http://arduinowdomu.pl/lutowanie-lpc2103-w-obudowie-qfp48-z-rastrem-05mm-i-specyfikacja-amra/. Właśnie tę podstawkę (a właściwie adapter) musiałem zamówić w nowym miejscu.

Wybór padł na firmę GOTRONIK (która prowadzi również stronę programatory.com.pl). Złożyłem zamówienie przy okazji wrzucając inne elementy elektroniczne do koszyka, w ciągu kilku dni zapłaciłem i czekałem na realizację. Ogólnie w rozsądnym czasie dostałem paczkę i do tego miejsca nie mam zastrzeżeń. Po kilku dniach stwierdziłem, że można zacząć się bawić nowymi „cuśkami”, ale okazało się, że z witryny sklepu nie można ściągnąć dokumentacji zamówionych elementów elektronicznych (nazwa nie pozwalała znaleźć właściwej w zasobach internetu).

18 lutego napisałem maila z prośbą o wysłanie not katalogowych. Już po 2 dniach dostałem mailem PDFa. Jednego. A elementów było kilka. Pomijam fakt, że w mailu nie było nic oprócz jednego PDFa. Ani dziękuję, ani proszę, ani przepraszam. No ale przecież to nie obowiązek, więc nie wymagam. Pisanie uprzejmości to strata czasu, a czas to pieniądz.

Tego samego dnia napisałem:

I już po 3 dniach pozwoliłem się przypomnieć:

Cisza. O temacie chwilowo zapomniałem i po kolejnych 10 dniach wysłałem następnego maila:

Po kolejnych 4 dniach otrzymałem maila z wszystkimi PDFami. W zasadzie miałem temat zostawić, ale z drugiej strony przeanalizowałem sytuację i doszedłem do wniosku, że warto się nim podzielić. Starałem się być w miarę uprzejmy. Może była w wypowiedziach lekka zgryźliwość, no ale takie moje prawo. Nie wierzę, że sprzedawca nie miał tych PDFów, gdyż linki na website prowadzą do konkretnych nazw dokumentów – kiedyś musiały działać.

Najbardziej razi mnie tylko brak jakiegokolwiek słowa ze strony obsługi (w tym przypadku to chyba właściciel) – maila zamiennie używał biurowego i imiennego, więc też nie jest to kwestia nieczytania tych wiadomości. Ja wiem, że więcej tam zakupów nie zrobię, bo niby dlaczego mam być traktowany jako intruz, który wymaga jako takiej obsługi. Jest konkurencja – niech się rozwija.

podziel się ze znajomymi

1 comment for “dbaj o jakość obsługi klienta, czyli jak nie przeciągać z odpowiedzią na maila

  1. Wlodzimierz
    sobota, 6 Październik, 2012 at 11:27

    Omijać szerokim łukiem !!!
    Gotronik – Piotr Godzik = beznadziejna firma. Nie dość że sprzedają zepsute i kiepskiej jakości produkty to jeszcze do tego ociągają się z oddaniem piniędzy w przypadku zwrotu popsutego towaru. Omijać szerokim łukiem !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *