czas wifi

Pamiętam jeszcze parę lat temu, gdy siedziałem do późnych godzin nocnych, albo wczesnych porannych nad modemem 36kbps. Telekomunikacja liczyła każdy impuls jako trzyminutowe połączenie i nieistotne było czy wdzwanianie zakończyło się sukcesem czy nie. Były takie momenty, że linia 0202122 (w dużo późniejszym czasie ISDNowe połączenie 0202130) odpowiadała przez kilkadziesiąt minut sygnałem zajętości. Później tylko IRC, próby ściągania jakichkolwiek plików z sieci, która miała niewiele kolorów i o web20 mogła jedynie marzyć, albo śnić.
Dzisiaj czasy są zgoła inne, a minęło raptem około dziesięciu lat. Wchodzę do firmy i mam kilkudziesięciu megabitowe łącze do dyspozycji z zabezpieczeniem dostępności całą dobę. W domu w Warszawie czeka na mnie 6Mbit w kablówce, zaś w drugim lokum na śląsku 2Mbit neostrada. Do tego dochodzi jeszcze dostęp przez operatora GSM (3,6Mbit) oraz rezerwowo zwykła komórka na bluetooth o prędkości 237kbps. To i tak kilkukrotnie szybciej niż najszybsze połączenie kiedyś. No i zapomniałem o wszelakich HotSpotach, które czekają na mnie prawie na każdym rogu. Lada moment kolejny operator wprowadzi usługi 3,5G (zobaczymy co z tego wyjdzie – podobno ma być super tanio) oraz w powijakach już są sieci WiMax, które mają mieć zasięg sięgający nawet kilkudziesięciu kilometrów.
Chciałbym się jednak skupić na tym co jest, czyli WiFi. Wybierając się na miasto z komputerem rozglądam się po knajpach oferujących bezproblemowy dostęp do sieci. Nie zawsze, gdyż nie chodzę non stop z laptopem, ale jeśli już go mam, to miło by było skorzystać. Po ostatnim spotkaniu Aulowym wybraliśmy się w kilka osób na piwo (co zwykle hucznie nazywane jest after-party) i był problem. Wszyscy podjarani wyciągnęli sprzęt i lipa. Niby śródmieście i kilkanaście sieci, ale żadna nie była otwarta. Niby jest oprogramowanie, które te sieci otwiera, ale nie po to wybieram się ze znajomymi na piwo, żeby łamać zabezpieczenia. Poza tym to chyba średnio legalne jest.
Trochę doskwiera w takich momentach ignorancja i nieznajomość potrzeb rynku przez osoby prowadzące tego typu punkty rozrywkowo-gastronomiczne. Rozumiem, że zapewne jestem w małym odsetku klientów bardziej wymagającym, ale chyba lokale posiadające HotSpoty nie straciły na tym. Zwykła neostrada to wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie + jednorazowo paręset złotych na sprzęt. A za to jak wielkie zadowolenie klienta.
Z miłą chęcią opiszę i poznam miejsca, gdzie można coś zjeść, napić się, spotkać ze znajomymi, albo po prostu popracować online. Macie takie, to piszcie w komentarzach – coś razem zdziałamy.

podziel się ze znajomymi

3 comments for “czas wifi

  1. poniedziałek, 7 Lipiec, 2008 at 2:32

    Jedna z najfajniejszych warszawskich knajp z porządnym hot-spotem to Wook, chińska restauracja w podziemiu na zachodnim boku hotelu Mariott. Nie dość, że to jedno z chyba trzech miejsc w stolicy, gdzie chińska kuchnia naprawdę smakuje jak jedzenie w Chinach (i serwowana też jak należy), a nie jak wietnamskie dziwaczne kombinacje wszystkiego, to jeszcze i ceny przystępne, i estetyka na poziomie, i klimat miły, i hot-spot porządny. Jedyny mankament to niepasująca do klimatu muzyka… ale to na szczęście najmniejszy problem.

  2. poniedziałek, 7 Lipiec, 2008 at 8:26

    Moje ulubione miejsce, w którym często siadam popracować na chwilę gdy jestem w centrum Wrocławia i mam taką potrzebę, też ma zahasłowane wifi, ale udostępnia je za darmo klientom – wystarczy spytać o hasło.

    Być może chodzi im o to, żeby nie dostarczać darmowej sieci sąsiadującym lokalom i osobom mieszkającym wyżej w kamieniczce? O co mi chodzi: czasem warto po prostu spytać obsługę lokalu i okazuje się, że nie ma problemu z dostępem do sieci :).

  3. poniedziałek, 7 Lipiec, 2008 at 23:05

    maniaczka nie jestem ale tez mi sie zdarza ze wyjade poza miasto, do alexandrii na przyklad gdzie w domu netu nie mam. ide wtedy do kawiarni, jednej z wielu, wszystkie moje ulubione, wszystkie maja wifi… albo miec powinny. i z reguly sie nacinam. tzn. siadam, zamawiam to i tamto i siamto a de facto przychodze na neta. kiedy otwieram kompa a siec nie dziala to wkurzona jestem ze dalam wrobic sie w zamowienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *