był sobie kiedyś fajny serwis – nazywał się blip… był i się znikł…

Dawno, dawno temu, kiedy większa część polskiego internetu nie wiedziała co to jest facebook, istniał pupularny (ale tylko w pewnych kręgach) serwis o nazwie BLIP. Był on czymś w stylu twittera, ale z trochę lepszym UX i większą przychylnością użytkowników w naszym kraju.

A teraz Blip się bierze i znika. W jego miejsce właściciel proponuje migrację do Wykopu (mikroblogi wykop) lub (dla w/w „pewnych kręgów”) powstały dwie opcje: Plum i Blabler. Hard userzy już dawno zassali swoje wpisy na lokalne dyski. Ci, którzy zaspali właśnie się migrują, bo niby koniec zapowiedziany był na dzień 31 sierpnia br, ale Blip jeszcze świeci ostatnimi promieniami swojego blasku.

blip

Blip już od dawna umierał

Aż w końcu właściciel pomógł mu dokonać żywota. Użytkownicy regularnie opuszczali serwis, coraz częściej dochodziło do przycinek i awarii, a modelu biznesowego brakowało od początku istnienia produktu.

Część przeniosła się na Facebook, gdzie po uruchomieniu grup można było swobodnie podtrzymywać relacje, a inni rozsypali się po Twitterach i innych mniejszych serwisach.

Blip był jednak ważny (dla mnie)

Ciężko Blipa porównywać do innych usług internetowych. Niby taki Twitter, ale jednak nie. Niby zwykły serwis, ale właśnie tam poznałem całą masę ludzi, z którymi od wielu lat mam dobry kontakt. Ba! Blip był jakoś tak specyficznie skonstruowany, że pomagał nawiązywać nowe kontakty – w przeciwieństwie do Twittera czy Facebooka, które opierają się albo na pędzącym, anonimowym strumieniu, albo na sieci już nawiązanych kontaktów.

Alternatywa dla Blipa

Oprócz już wcześniej wymienionych grup na Facebooku (jedyna, właściwa i prawdziwa: facebook.com/groups/BlipnaFejsie/) czy Twittera (mój profil: https://twitter.com/auditlog) są jeszcze:

http://blabler.pl

http://plum.me/

http://www.wykop.pl/mikroblog/

Zapewne wygra najlepszy, albo taki, na którym szybko zbierze się odpowiednio duża masa użytkowników mających wpływ na resztę. Jedno jest pewne – było bardzo fajnie i to już bezpowrotnie minęło. Trzymam kciuki, żeby mimo niepowodzenia Blipa powstawało więcej tego typu inicjatyw, które łączą ludzi i budują w nich pozytywne zaangażowanie.

DZIĘKI BLIPIE I WAM BLIPOWICZE ZA KILKA LAT WSPANIAŁEGO BLIPOWANIA!

O blipie pisałem w 2007 (przewodnik obserwatora), 2008 (polski internet), 2008 (blipiwo), 2008 (mikroblogi w Polsce), 2009, 2010 (tydzień pracy w tagach), 2011 (przewaga Blipa nad Twitterem na InfoShare 2011). Póżniej już pisałem coraz więcej na Twitterze, a coraz mniej na Blipie. Spory kawałek życia i aktywności w social media:)

podziel się ze znajomymi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *