auditlog.pl zmienia się na zyla.pl

Spieszę się Wam donieść, że blog auditlog.pl został kupiony przez szalonego blogera, który postanowił pisać ponownie pod domeną zyla.pl. Wartość transakcji nie została ujawniona!

Eksperyment zwany blogowaniem

Eksperyment trwał 4 lata (od czerwca 2008) i przyniósł wiele nowych doświadczeń oraz wniosków.

auditlog.pl zmienia się w zyla.pl

Okazuje się, że nowa nazwa dość mocno się do mnie przykleiła, ale i nie była wcale taka łatwa do zapamiętania. Blog kojarzył się z audytem, niektórym z pewną marką samochodów (nie, motoryzacją nie zajmowałem się nigdy), jednak mało sprzedażą – mimo moich najszczerszych chęci. W międzyczasie coraz częściej pojawiała się myśl, że domena z nazwiskiem nie była taka zła i głupia, jak wydawało mi się te kilka lat temu. Nazwisko mam fajne, domena ma mniej liter – a przecież ze mnie Żyła, lubię żyłować:)

Bodźce do zmiany nazwy bloga

Kolejnym bodźcem za zmianą była chęć pisania na tematy różne, niekoniecznie mocno związane wprost ze sprzedażą czy też nowymi technologiami. Blog, to blog. To przemyślenia autora, jego doświadczenie i chęć dzielenia się tym z innymi. Ja lubię dzielić się wiedzą – przykładem są inne blogi: blog o public relations czy też blog o dotacjach i finansowaniu firmy.

Nowa tematyka bloga

Pozostaje taka sama. Chcę pisać o sprzedaży, narzędziach dla firm (szczególnie msp), nowych technologiach, zadowoleniu z obsługi (jako klient), o niezadowoleniu również. Pewnie częściej pojawi się twitter, facebook czy co tam nowego wymyślą za jakiś czas.

Miłego czytania.

podziel się ze znajomymi

6 comments for “auditlog.pl zmienia się na zyla.pl

  1. sobota, 8 Wrzesień, 2012 at 1:29

    Tez lubię Żyłę ;) ale i tak bedziesz mi kojarzyc dodatkowo jako przemcio badz auditlog. ;)

  2. sobota, 8 Wrzesień, 2012 at 1:38

    blogowanie to zmiany – ja lubię eksperymentować, sprawdzać, testować. zobaczymy co mi wyjdzie z tego powrotu:)

  3. sobota, 8 Wrzesień, 2012 at 2:09

    Poniekąd czeste zmiany nie wychodzą korzystnie ;)

  4. Przemyslaw Zyla
    sobota, 8 Wrzesień, 2012 at 10:11

    Raz na cztery lata to nie tak często:)

  5. niedziela, 9 Wrzesień, 2012 at 8:17

    I słusznie. Zawsze jak auditlog wyskakiwał w czytniku, wiedziałem, że coś ciekawego będzie…ale nigdy nie mogłem zapamiętać co.
    Dla mnie auditlog był neologizmem, którego znaczenia nigdy nie mogłem zapamiętać.

  6. poniedziałek, 17 Wrzesień, 2012 at 20:50

    ufff, ten auditlog od początku był… dziwny :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *